January 10

Skoro już Qendi mnie uświadomił że coś takiego istnieje, a faktycznie mówiłam, że bloga by wypadało zreaktywować…

No dobra. O postaciach w RPG ma być, tak? Hmm. Ale to z perspektywy gracza, bo MG nie jestem.

This blog note is a part of the “blogging carnival” series, created by Polish roleplaying bloggers (or blogging roleplayers).

A few words regarding character creation. From player’s perspective, as I’m not a GM.

Click for english translation.

Jednej z moich głównych metod tworzenia postaci nie opiszę, bo tego się opisać nie da. Mianowicie, bardzo często postać mi się tworzy “sama”, pod wpływem jakiegoś chwilowego impulsu przy przeglądaniu podręczników czy nawet czytaniu/oglądaniu czegoś kompletnie z daną grą niezwiązanego. Ot, po prostu chwilowy przebłysk i postać jest, często łącznie z imieniem, wyglądem i przynajmniej ogólnym zarysem historii. Jak to się robi – pojęcia nie mam, to jest poza świadomą pracą koncepcyjną. Jest i już.

Zdecydowanie bardziej zrozumiałą metodą jest samodzielne indukowanie takiego “błysku”. Najczęściej chodzi po prostu o takie zgranie kilku cech z podręcznika, żeby coś zaiskrzyło i stworzyło sensownego bohatera. Kilka wad, zalet, umiejętności… po prostu, parę podstawowych cech, połączonych razem, stanowiących trzon koncepcji.
Jako przykład mogę podać postać “Iskry”, którą jakiś czas temu grałam w Shadowrun 4ed. Będąc wielką fanką Gibsona nie byłabym sobą, gdybym nie grała hackerem. “Iskra” powstała podczas siedzenia nad podstawką, a bazą dla niej stała się kombinacja 2 wad i 2 zalet. Muszę opisać pokrótce co i jak, żeby wyjaśnić tok myślenia.
Aptitude (Hacking) – zaleta pozwalająca na potencjalny poziom umiejętności powyżej normalnego limitu.
Natural Hardening – postać z tą zaletą ma silniejszy system nerwowy, pozwalający lepiej odpierać szkodliwe wpływy/ataki w cyberprzestrzeni.
Póki co brzmi jak typowy przepak, prawda? No więc dla wyrównania dołożyłam wady.
Scorched – wada świadcząca o tym, że postać miała bardzo nieprzyjemne doświadczenia bądź to z Czarnym Lodem, bądź to z cybernarkotykami, co zostawiło ślady w psychice i systemie nerwowym.
Oraz, tak już na koniec SINner (criminal) – SIN czyli System Identification Number, criminal – wiadomo.
Czyli w skrócie – moja pani hacker przeceniła swoje umiejętności, wlazła gdzie nie powinna, wpakowała się na tzw. Czarny Lód, przeżyła całą zabawę tylko dzięki biologicznemu uwarunkowaniu (Natural Hardening) i narobiła sobie kłopotów takoż zdrowotnych (Scorched) jak i prawnych (SINner). I na tej bazie mogłam już, wspólnie z MG, ustalać detale historii postaci, dając mu przy okazji całkiem sporo zahaczek od siebie.
Myślę, że to daje niezły obraz tego, w jaki sposób połączenie kilku wad i zalet może dać sensownego bohatera.
Tą samą metodą powstała zresztą, wspomniana przez Q w jego notce, Akodo Yoshiko. Kilka wad i kilka zalet skompilowanych tak, by stworzyć spójną koncepcję.

Kolejną całkiem lubianą przeze mnie metodą jest metoda częściowo losowa. Świetne do tego celu są tzw. “Tabele dziedzictwa” w Legendzie Pięciu Kręgów. 3 rzuty kostką, kilka losowych cech (wad, zalet, umiejętności) w różnych kombinacjach… przy odrobinie szczęścia i kreatywności powstają naprawdę ciekawe postaci. Metodę nazywam częściowo losową, gdyż efekty rzutów mogą, ale nie muszą, stanowić podstawę dla postaci. Równie dobrze mogą to być zaledwie 2 czy 3 dodatkowe umiejętności, które tak naprawdę na ogólną koncepcję wpływu mieć nie będą.

Nie lubię za to pełnej losowości. Na tej samej zasadzie, na jakiej z archetypów korzystam rzadko. Chyba się jeszcze nie zdarzyło, żebym grała tzw. “gotowcem” bez lekkich przynajmniej zmian. Znaczy, jako baza pomysłów jest to całkiem całkiem, ale jednak preferuję postaci samodzielnie stworzone. To chyba kwestia psychologii, ciężej jest mi się wczuć w postać stworzoną przez kogoś innego, bądź taką, na którą (z racji pełnej losowości tworzenia) nie miało się za bardzo wpływu. Innymi słowy: skąd ja mam wiedzieć czego to coś chce, jak to jest mi kompletnie obce?

Tworzenie “zadaniowe” (patrz: “brakuje nam wojownika/kapłana/zwiadowcy”) to inna sprawa. Korzystam wtedy z podobnej techniki jak ta opisana na początku, jednak kierunkując to na konkretny profil postaci. Zajmuje to nieco więcej czasu, ale działa. Jako skutek uboczny zazwyczaj mam jedną czy dwie koncepcje do wykorzystania na kiedy indziej, bo akurat się wymyśliło a nie pasuje do profilu. I chyba tyle.

English:
I can’t describe one of my main methods of character creation. It’s simply impossible to put into words. There are times when a character just spawns itself, due to some impulse while reading a game rulebook or even reading/watching something completely unrelated. It’s just like that – snap and it’s done, the character is here, often completed with name, looks and basic history. How do I do it – no idea, it’s outside conscious thinking. The character simply appears and that’s all. (Understandable to MNUSLers only: Maria was such a character).

The more understandable way of creating a character is to induce such impulse. Most of times it’s about combining a few traits in a way that will make a decent character base. A few merits, flaws, skills. Just a few things that, combined together, would create a concept for character.
As an example here I can use “Spark”, a character I used to play in Shadowrun 4th ed universe. Being a Gibson fan, I wouldn’t be myself not playing a hacker. “Spark” was created whilst sitting over the core rulebook, based on a combination of 2 advantages and 2 disadvantages. I have to describe them shortly, to show my train of thought.
Aptitude (Hacking) – an advantage that allows for a potential skill level above normal maximum.
Natural Hardening – characters with this advantage have stronger neural system, which allows them to resist harmful influence/attacks from cyberspace more efficiently.
So far sounds like a typical munchkin, right? So I had to add some disadvantages to even things out.
Scorched – indicating that character had some traumatic experience with so-called Black ICE and/or cyberdrugs (like BTL chips), which had left scars on both her psyche and neural system.
And, at last: SINner (criminal) – SIN stands for System Identification Number. Criminal is self explanatory I think.
So, to sum it up, my miss hacker have overestimated her skill, gone into a system she shouldn’t have, had an unpleasant meeting with Black ICE which she survived only due to biological conditions (Natural Hardening) and ended up deep in trouble both with her health (Scorched) and with the law (SINner (criminal)). And based on this, I could talk the history details over with the GM, giving him a lot of ideas too.
I think this shows how combining several traits can give a good character concept as a result.

Another method I like is “partially random” one. Best examples of it are the Heritage Tables from Legend of the Five Rings. 3 rolls of the dice, several random traits (advantages, disadvantages or skills) in various combinations… With a bit of luck and creativity you can get a really interesting concepts. I call this method “partially random” as rolls may or may not be a base for character building. They may as well give you only a few minor skills that don’t affect the concept in any way.

I don’t like fully random creation though. I think it’s out of same reasons that I don’t really use ready-made archetypes. I can’t recall any situation that I played a pre-generated character without even minor changes to it. I mean – archetypes are OK as a concept base, but I still prefer to make a character myself. I think it’s the matter of psychology here; it’s harder for me to get into the head of a character that someone else created, or to creation of which I didn’t have much influence (like in fully random way). In other words: how am I suppose to know what this creature wants and feels, if it’s totally foreign for me?

A “task” creation (“We’re in need of warrior/cleric/scout”) is another matter though. I use similar technique as the one I described at the beginning, only directing it for specific profile that’s needed. It usually takes a bit more time, but it works. As a side effect I usually get one or two character concepts for future use, because they got created by the way and don’t match the needed profile.
I think that’s it.